Pertraktacje ws. zlikwidowanego przejścia dla pieszych w Babicach
W ramach polemiki z decyzją GDDKiA o zlikwidowaniu przejścia dla pieszych w Babicach wójt Gminy Oświęcim Albert Bartosz, sołtys Babic Gabriela Buchała, radny Grzegorz Hatłas oraz kierownik Wydziału Inwestycji Urzędu Gminy Piotr Kraj spotkali się w Krakowie z zastępcą dyrektora krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Agnieszką Wachowską. W spotkaniu uczestniczył również poseł Józef Brynkus, żywo zainteresowany całą sytuacją.
Spotkanie przebiegło w atmosferze porozumienia, jednak obie strony obstają przy swoich stanowiskach. GDDKiA twierdzi, że kilkukrotnie przeprowadzone badania ruchu pieszych wskazują na niewielką ilość osób korzystających ze spornego przejścia. Z badań wynika, że ruch pieszy nie był skoncentrowany na przejściu, a jest rozproszony na całej długości drogi biegnącej przez miejscowość. Dlatego nie było przesłanek do pozostawienia przejścia, którego likwidacja wynikała z programu poprawy bezpieczeństwa pieszych.
Wójt Albert Bartosz argumentował, że DK44 w Babicach oraz problematyczne przejście to wyjątkowe miejsce, gdzie panują warunki i tak należy je potraktować.
– Ogromny ruch samochodowy, w tym transport ciężarowy, pomiędzy Śląskiem a Krakowem czy Bielskiem-Białą oraz z każdym rokiem większy przepływ turystów do Auschwitz-Birkenau przetacza się codziennie przez DK44 i Babice. Oznakowane przejście dla pieszych jest jedyną szansą dla ludzi na bezpieczne przekroczenie jezdni, bo tylko widząc człowieka na pasach kierowcy rozważają zatrzymanie się, a luki między samochodami są zbyt małe, żeby próbować przemknąć między jadącymi.
Wójt zadeklarował również pomoc finansową ze strony gminy, jeśli tylko GDDKiA uzna, że jest inny sposób na podniesienie bezpieczeństwa i przywróci przejście.
Podczas spotkania ustalono, że GDDKiA rozważy raz jeszcze likwidację przejścia. Dyrektor Wachowska zadeklarowała chęć spotkania i ponowną lustrację przejścia i drogi, tym razem pod kątem natężenia ruchu samochodowego. Jeśli okaże się, że duży ruch bez luk między samochodami uniemożliwia przejście przez ulicę, będzie szansa na przywrócenie przejścia dla pieszych.
Będziemy na bieżąco relacjonować całą sprawę.